Prokuratura: seksuolog prof. G. już nie przyjmie
22.11.2011
, aktualizacja: 22.11.2011 13:18
Prof. Lechosław G. dostał zakaz prowadzenia terapii w swoim prywatnym gabinecie. Ma obowiązywać do końca śledztwa.
Prof. Lechosław G. to jeden z twórców polskiej szkoły seksuologii. Przez lata wykładał na poznańskim UAM. Przed rokiem prokuratura zarzuciła mu podstępne molestowanie pacjentek, które przyjmował w prywatnym gabinecie na poznańskich Ratajach. Kobiety mówiły, że czuły się zniewolone hipnozą, a profesor upokarzająco je obmacywał. Jego metody pół roku wcześniej zdemaskowali dziennikarze TVN.
Prof. Lechosław G. tłumaczył, że stosował autorską metodę terapii. Ale przed miesiącem "Gazeta" ujawniła treść opinii biegłego seksuologa z Francji, który oceniał tę metodę na zlecenie poznańskiej prokuratury. I stwierdził, że prof. G. przekroczył dopuszczalne granice terapii, a jego metody z etycznego punktu widzenia nie dają się obronić.
O tym, że prof. G. ma zakaz prowadzenia terapii w prywatnym gabinecie, poinformowało we wtorek Radio Merkury. Zakaz nałożyła poznańska prokuratura. Ma obowiązywać do końca śledztwa, a jeśli sąd nie zmieni tej decyzji, również do końca procesu.
A dlaczego taki zakaz prokuratura nałożyła dopiero teraz? - Bo wcześniej, ze względu na zły stan zdrowia, prof. G. sam zawiesił tę działalność. Ale niedawno pojawiły się informacje, że znów przyjmuje pacjentki - mówi rzeczniczka poznańskiej prokuratury Magdalena Mazur-Prus.
Prof. G. zaskarżył już decyzję o zakazie. Sąd jednak w tej sprawie jeszcze się nie wypowiedział.
Prof. Lechosław G. tłumaczył, że stosował autorską metodę terapii. Ale przed miesiącem "Gazeta" ujawniła treść opinii biegłego seksuologa z Francji, który oceniał tę metodę na zlecenie poznańskiej prokuratury. I stwierdził, że prof. G. przekroczył dopuszczalne granice terapii, a jego metody z etycznego punktu widzenia nie dają się obronić.
O tym, że prof. G. ma zakaz prowadzenia terapii w prywatnym gabinecie, poinformowało we wtorek Radio Merkury. Zakaz nałożyła poznańska prokuratura. Ma obowiązywać do końca śledztwa, a jeśli sąd nie zmieni tej decyzji, również do końca procesu.
A dlaczego taki zakaz prokuratura nałożyła dopiero teraz? - Bo wcześniej, ze względu na zły stan zdrowia, prof. G. sam zawiesił tę działalność. Ale niedawno pojawiły się informacje, że znów przyjmuje pacjentki - mówi rzeczniczka poznańskiej prokuratury Magdalena Mazur-Prus.
Prof. G. zaskarżył już decyzję o zakazie. Sąd jednak w tej sprawie jeszcze się nie wypowiedział.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




