http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lech Poznań w Turcji zagra i poszuka wzmocnienia

wesoł
2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 21:29

Lech Poznań leci we wtorek do Turcji nie tylko grać i trenować, ale także obserwować piłkarzy, którzy mogą go wzmocnić. - Wciąż możliwy jest transfer Jana Novaka z Koszyc lub Witalija Rodionowa z BATE Borysów - mówi dyrektor Lecha Marek Pogorzelczyk.

Remes Cup Ekstra 2010
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Remes Cup Ekstra 2010
Rozpoczynające się dziś w tureckiej miejscowości Belek zgrupowanie Lecha to idealne miejsce, by rozejrzeć się za wzmocnieniami. Tak się bowiem składa, że przedwczoraj tygodniowy obóz w tej samej miejscowości rozpoczęło BATE Borysów, a ze swoim klubem poleciał na nie Witalij Rodionow. Od tygodnia - oczywiście również w Belek - formę szlifuje słowacki zespół MFK Koszyce z innym transferowym celem Lecha, Janem Novakiem, który zresztą strzelił gola w sparingu z Lokomotivem Płowdiw. - To oczywista sprawa, że szukamy napastnika. Na dobrą sprawę w tej chwili istnieją tylko te dwa tematy: Rodionow i Novak. Pracujemy nad tymi transferami - mówi dyrektor Pogorzelczyk. Bliższe jest sprowadzenie Białorusina, który jest tańszy. A Lecha tej zimy nie stać na transfer za milion euro - a tyle nawet może kosztować Novak.

W kadrze Lecha na zgrupowanie w Turcji nie ma Andersona Cueto. - Wiosną będzie grał w Młodej Ekstraklasie - informuje Pogorzelczyk. Dlaczego? - Nie spełnia oczekiwań sztabu trenerskiego. Nie oznacza to, że nie ma szans na powrót do pierwszej drużyny. Ale na razie trenerzy uznali, że jest na to za słaby - mówi Pogorzelczyk.

Lech próbował wypożyczyć Cueto i Chorwata Golika do drugoligowego Zawiszy Bydgoszcz. - Owszem, rozmawialiśmy z Zawiszą. Ale na razie obaj zostają u nas - potwierdza dyrektor.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3

10 głosów