Papieskie życzenia dla Juliusza Paetza

Maria Bielicka
25.06.2009 , aktualizacja: 25.06.2009 19:57
A A A Drukuj
Papież Benedykt XVI przesłał arcybiskupowi seniorowi Juliuszowi Paetzowi telegram gratulacyjny z okazji 50. rocznicy święceń kapłańskich. Paetz odszedł z urzędu siedem lat temu po oskarżeniach o seksualne molestowanie kleryków z poznańskiego seminarium.
Abp Juliusz Paetz
Fot. Tomasz Kamiński / AG
Abp Juliusz Paetz
GALERIA ZDJĘĆ
Polskie tłumaczenie napisanego po łacinie tekstu papieskich życzeń zamieszcza najnowszy numer "Przewodnika Katolickiego". Poprzedza je odredakcyjny tekst o karierze duchownego. Na końcu autor wspomina o rezygnacji abp Paetza z urzędu w marcu 2002 r. i jej przyczynach.

Tego mrocznego wątku nie ma natomiast w liście od Ojca Świętego. Benedykt XVI nazywa abpa Paetza "Czcigodnym Bratem" i wylicza "plony jego posługiwania". W liście czytamy m.in.: "Zarówno w Diecezji Łomżyńskiej, którą kierowałeś przez trzynaście lat, jak i na macierzystej Starodawnej Stolicy Metropolitalnej Poznańskiej prowadząc swoją owczarnię, dawałeś świadectwo wiary w zmartwychwstanie Chrystusa, które oddala wszelki lęk. Czcząc z synowską miłością Maryję, jako Matkę Kościoła i Królową Polski, oraz pobożnie oddając wraz z Twoim ludem cześć świętym i błogosławionym Twojej ziemi, pracowałeś nam dziełem duchowego rozwoju".

Czy nagłaśnianie papieskiego listu do hierarchy, który odszedł z urzędu w niesławie to dobry pomysł?

Ksiądz Paweł Deskur, dyrektor Drukarni i Księgarni Świętego Wojciecha, wydawcy "Przewodnika Katolickiego" broni tej decyzji: - To oficjalny list Głowy Kościoła do obchodzącego jubileusz arcybiskupa seniora, zamieszczony zresztą na oficjalnych stronach archidiecezji, publikowanych jako wkładka do "Przewodnika" - wyjaśnia ks. Deskur. I dodaje: - Kościół jest instytucją hierarchiczną, a abp Paetz w tej hierarchii nadal funkcjonuje.

Ksiądz Deskur dodał, że "Przewodnik" zwyczajowo publikuje sylwetki wszystkich księży obchodzących jubileusz kapłaństwa. - Z abp Paetzem redakcja przeprowadziła z tej okazji wywiad. Gdy jednak nadszedł list z Watykanu, arcybiskup wycofał zgodę na publikację rozmowy i poprosił o zamieszczenie papieskich gratulacji. W tej sytuacji tym bardziej trudno było odmówić.

Skandal wokół metropolity poznańskiego wybuchł w 2001 r. 28 marca 2002 r. w Wielki Czwartek abp Paetz złożył rezygnację z urzędu. Miał go do tego nakłonić osobiście Jan Paweł II poinformowany o sprawie za pośrednictwem swojej przyjaciółki Wandy Półtawskiej. Półtawska przyznała się do roli listonosza w rozmowie z redaktorem naczelnym "Tygodnika Powszechnego" księdzem Adamem Bonieckim, opublikowanej 9 czerwca. Półtawska mówi tam wprost, że dostarczony przez nią papieżowi list w sprawie abp Paetza napisał ówczesny rektor poznańskiego seminarium, czyli Tomasz Węcławski (obecnie Tomasz Polak), który sam nie mógł przebić się przez kościelne urzędy.

Zgodnie z dekretem watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów abp Paetz ma zakaz sprawowania posługi biskupiej, co m.in. oznacza, że nie może udzielać sakramentu bierzmowania, wyświęcać kapłanów i konsekrować kościołów. Może jednak koncelebrować msze święte i nabożeństwa oraz brać udział w procesjach. I chętnie z tych możliwości korzysta. Nie dalej jak dwa miesiące temu był honorowym gościem jubileuszu wydziału teologicznego UAM, na który profesor Polak nie został zaproszony.

Abp senior wciąż utrzymuje też ścisłe więzi z Watykanem. Od czasu, gdy przeszedł na emeryturę, na osobistej audiencji u Benedykta XVI był przynajmniej trzy razy.

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy