Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni
2009-03-10
, aktualizacja: 11.03.2009 11:05
Zjadły jabłka i zaczęły oswajać się ze swoim nowym domem. Ninio i Yzic zamieszkały w Nowym Zoo. Poznaniacy czekali ponad pięć lat, żeby znów podziwiać afrykańskie słonie
ZOBACZ TAKŻE
- Słonica-zabójczyni wkrótce przybędzie do warszawskiego zoo (19-03-09, 20:52)
Poznańska słoniarnia wreszcie ma swoich lokatorów. W ogromnym pawilonie zamieszkały dwa samce: 9-letni Ninio i 5-letni Yzic. Przyjechały do nas z węgierskiego Zoo Sosto. - To jedno z największych wydarzeń w naszym ogrodzie - mówi wicedyrektor Nowego Zoo Leszek Antkowiak.
Na słonie czekaliśmy ponad pięć lat. Uwielbiana przez poznaniaków słonica Kinga padła przecież w październiku 2003 r. Od tego czasu toczyła się batalia o budowę nowej słoniarni i sprowadzenie zwierząt do stolicy Wielkopolski.
Podróż w ciężarówce
"Jest bardzo spokojna i lubi się bawić. Chociaż w czasie podróży pociągiem z Gdańska do Poznania nie spała dwie noce, apetyt ma doskonały" - pisał "Głos Wielkopolski" 6 września 1955 r., kiedy do Poznania wyruszył transport egzotycznych zwierząt z młodą słonicą (którą potem nazwano Kingą). Zwierzęta płynęły najpierw statkiem z Rotterdamu, potem jechały pociągiem.
Teraz było prościej - oba słonie przyjechały z Węgier w wielkiej ciężarówce. Bez przesiadek. Przed podróżą dostały małą dawkę środków uspokajających. Do Poznania - wspólnie z dotychczasowymi opiekunami - dotarły w nocy z poniedziałku na wtorek.
Najpierw z ciężarówki wyszedł młodszy samiec - Yzic (ok. 2,5 tony). Na zachętę dostał jabłka. Był bardzo zestresowany, bo nie dość że zmienił miejsce zamieszkania, to jeszcze rozstał się z matką, z którą mieszkał na Węgrzech.
Starszy Ninio jest spokojniejszy. Swoją posturą (5 ton) wzbudza respekt.
- Rozładunek obył się bez komplikacji - mówi dyrektor zoo Lech Banach.
Europejski szyk
"Kiedy do dyrekcji nadszedł telegram, że z Rotterdamu wypłynął już statek wiozący egzotycznych mieszkańców puszcz i stepów, słoniarnię, zajmowaną dotychczas przez osły, odnowiono, a basen oczyszczono" - donosiła prasa w 1955 r.
Kinga całe życie spędziła w niewielkiej słoniarni w Starym Zoo. Po jej śmierci w budynku zamieszkały owce, kozy i egzotyczne bydło.
W nowym ogrodzie na Malcie zbudowano jeden z najpiękniejszych w Europie wybiegów dla słoni. Pawilon słoni składa się trzech dużych boksów: dla samca, dla samic oraz boksu z piaskiem, w którym zwierzęta mogą się kąpać. Jest też wybieg główny, który zajmuje prawie 1400 m kw. To na nim będzie można podziwiać zwierzęta. Budynek jest klimatyzowany (temp. 15-20 st. C).
Zwierzęta są też... podglądane. Pracownicy obserwują ich zachowanie dzięki zainstalowanym w całym pawilonie kamerom. W budynku działa też system elektronicznych bramek - pracownik nie musi otwierać ich ręcznie.
W cieplejsze dni słonie będą wychodzić na 2,5-hektarowy wybieg zewnętrzny z basenem.
Zapraszamy do słoniarni
„Tłok był niemożebny. Myślałam, że wracają właśnie kibice z meczu piłkarskiego. Gdy tramwaj przystanął przy Zwierzynieckiej, konduktor zawołał donośnie: »Do słonia, proszę wysiadać! «” - pisał „Głos” we wrześniu 1955 r.
W pierwszą niedzielę po przybyciu Kingi, zoo odwiedziła rekordowa liczba osób - 15 tys.
Dyrektor Banach też liczy na tłumy zwiedzających, gdy słoniarnia już będzie oficjalnie otwarta. A słonie będzie można oglądać po raz pierwszy w weekend 25-26 kwietnia. Dlaczego nie wcześniej? - Bo zwierzęta muszą przyzwyczaić się do nowego miejsca. Nie chcemy, by się dodatkowo stresowały obcymi dla nich ludźmi - tłumaczy dyrektor.
Otwarciu wybiegu będą towarzyszyć pokazy i konkursy.
Z czasem słoniarnia ma się zapełnić kolejnymi zwierzętami. Jeszcze w tym roku ma przyjechać do Poznania samica z Holandii. - Będziemy się też starać o słonie z Afryki, z działających tam ośrodków rehabilitacji - zaznacza Banach. Docelowo ma tam zamieszkać 5-6 dorosłych słoni. Wraz z młodymi, które przyjdą na świat w Poznaniu, będzie tu można podziwiać nawet dziesięć zwierząt.
Na słonie czekaliśmy ponad pięć lat. Uwielbiana przez poznaniaków słonica Kinga padła przecież w październiku 2003 r. Od tego czasu toczyła się batalia o budowę nowej słoniarni i sprowadzenie zwierząt do stolicy Wielkopolski.
Podróż w ciężarówce
"Jest bardzo spokojna i lubi się bawić. Chociaż w czasie podróży pociągiem z Gdańska do Poznania nie spała dwie noce, apetyt ma doskonały" - pisał "Głos Wielkopolski" 6 września 1955 r., kiedy do Poznania wyruszył transport egzotycznych zwierząt z młodą słonicą (którą potem nazwano Kingą). Zwierzęta płynęły najpierw statkiem z Rotterdamu, potem jechały pociągiem.
Teraz było prościej - oba słonie przyjechały z Węgier w wielkiej ciężarówce. Bez przesiadek. Przed podróżą dostały małą dawkę środków uspokajających. Do Poznania - wspólnie z dotychczasowymi opiekunami - dotarły w nocy z poniedziałku na wtorek.
Najpierw z ciężarówki wyszedł młodszy samiec - Yzic (ok. 2,5 tony). Na zachętę dostał jabłka. Był bardzo zestresowany, bo nie dość że zmienił miejsce zamieszkania, to jeszcze rozstał się z matką, z którą mieszkał na Węgrzech.
Starszy Ninio jest spokojniejszy. Swoją posturą (5 ton) wzbudza respekt.
- Rozładunek obył się bez komplikacji - mówi dyrektor zoo Lech Banach.
Europejski szyk
"Kiedy do dyrekcji nadszedł telegram, że z Rotterdamu wypłynął już statek wiozący egzotycznych mieszkańców puszcz i stepów, słoniarnię, zajmowaną dotychczas przez osły, odnowiono, a basen oczyszczono" - donosiła prasa w 1955 r.
Kinga całe życie spędziła w niewielkiej słoniarni w Starym Zoo. Po jej śmierci w budynku zamieszkały owce, kozy i egzotyczne bydło.
W nowym ogrodzie na Malcie zbudowano jeden z najpiękniejszych w Europie wybiegów dla słoni. Pawilon słoni składa się trzech dużych boksów: dla samca, dla samic oraz boksu z piaskiem, w którym zwierzęta mogą się kąpać. Jest też wybieg główny, który zajmuje prawie 1400 m kw. To na nim będzie można podziwiać zwierzęta. Budynek jest klimatyzowany (temp. 15-20 st. C).
Zwierzęta są też... podglądane. Pracownicy obserwują ich zachowanie dzięki zainstalowanym w całym pawilonie kamerom. W budynku działa też system elektronicznych bramek - pracownik nie musi otwierać ich ręcznie.
W cieplejsze dni słonie będą wychodzić na 2,5-hektarowy wybieg zewnętrzny z basenem.
Zapraszamy do słoniarni
„Tłok był niemożebny. Myślałam, że wracają właśnie kibice z meczu piłkarskiego. Gdy tramwaj przystanął przy Zwierzynieckiej, konduktor zawołał donośnie: »Do słonia, proszę wysiadać! «” - pisał „Głos” we wrześniu 1955 r.
W pierwszą niedzielę po przybyciu Kingi, zoo odwiedziła rekordowa liczba osób - 15 tys.
Dyrektor Banach też liczy na tłumy zwiedzających, gdy słoniarnia już będzie oficjalnie otwarta. A słonie będzie można oglądać po raz pierwszy w weekend 25-26 kwietnia. Dlaczego nie wcześniej? - Bo zwierzęta muszą przyzwyczaić się do nowego miejsca. Nie chcemy, by się dodatkowo stresowały obcymi dla nich ludźmi - tłumaczy dyrektor.
Otwarciu wybiegu będą towarzyszyć pokazy i konkursy.
Z czasem słoniarnia ma się zapełnić kolejnymi zwierzętami. Jeszcze w tym roku ma przyjechać do Poznania samica z Holandii. - Będziemy się też starać o słonie z Afryki, z działających tam ośrodków rehabilitacji - zaznacza Banach. Docelowo ma tam zamieszkać 5-6 dorosłych słoni. Wraz z młodymi, które przyjdą na świat w Poznaniu, będzie tu można podziwiać nawet dziesięć zwierząt.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni
e-j-e-k
11.03.09, 00:57
Znów...? Cyt. "Poznaniacy czekali ponad pięć lat, żeby znów podziwiać afrykańskie słonie" W Poznaniu do roku 2003 był słoń ale indyjski!»
-
Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni
tatanka1
11.03.09, 08:49
No i wygląda na to, że wszystko dobrze sie skończyło. Mam nadzieję, że wkrótce dołączą samice i będziemy mieli stado hodowlane. W sumie całe zamieszanie wyszło Zoo na plus bo, tak, czy »
-
Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni
canisparvus
11.03.09, 08:53
Kinga była słoniem indyjskim. I przysiągłbym, że w latach pięćdziesiątych miała na imię Kasia. Ale stary jestem, może mi pamięć nie dopisuje? »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...




więcej zdjęć
