Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni

Joanna Bosakowska
2009-03-10 , aktualizacja: 11.03.2009 11:05
A A A Drukuj
Zjadły jabłka i zaczęły oswajać się ze swoim nowym domem. Ninio i Yzic zamieszkały w Nowym Zoo. Poznaniacy czekali ponad pięć lat, żeby znów podziwiać afrykańskie słonie

Fot. Tomasz Kaminski / AG
Poznańska słoniarnia wreszcie ma swoich lokatorów. W ogromnym pawilonie zamieszkały dwa samce: 9-letni Ninio i 5-letni Yzic. Przyjechały do nas z węgierskiego Zoo Sosto. - To jedno z największych wydarzeń w naszym ogrodzie - mówi wicedyrektor Nowego Zoo Leszek Antkowiak.

Na słonie czekaliśmy ponad pięć lat. Uwielbiana przez poznaniaków słonica Kinga padła przecież w październiku 2003 r. Od tego czasu toczyła się batalia o budowę nowej słoniarni i sprowadzenie zwierząt do stolicy Wielkopolski.

Podróż w ciężarówce

"Jest bardzo spokojna i lubi się bawić. Chociaż w czasie podróży pociągiem z Gdańska do Poznania nie spała dwie noce, apetyt ma doskonały" - pisał "Głos Wielkopolski" 6 września 1955 r., kiedy do Poznania wyruszył transport egzotycznych zwierząt z młodą słonicą (którą potem nazwano Kingą). Zwierzęta płynęły najpierw statkiem z Rotterdamu, potem jechały pociągiem.

Teraz było prościej - oba słonie przyjechały z Węgier w wielkiej ciężarówce. Bez przesiadek. Przed podróżą dostały małą dawkę środków uspokajających. Do Poznania - wspólnie z dotychczasowymi opiekunami - dotarły w nocy z poniedziałku na wtorek.

Najpierw z ciężarówki wyszedł młodszy samiec - Yzic (ok. 2,5 tony). Na zachętę dostał jabłka. Był bardzo zestresowany, bo nie dość że zmienił miejsce zamieszkania, to jeszcze rozstał się z matką, z którą mieszkał na Węgrzech.

Starszy Ninio jest spokojniejszy. Swoją posturą (5 ton) wzbudza respekt.

- Rozładunek obył się bez komplikacji - mówi dyrektor zoo Lech Banach.

Europejski szyk

"Kiedy do dyrekcji nadszedł telegram, że z Rotterdamu wypłynął już statek wiozący egzotycznych mieszkańców puszcz i stepów, słoniarnię, zajmowaną dotychczas przez osły, odnowiono, a basen oczyszczono" - donosiła prasa w 1955 r.

Kinga całe życie spędziła w niewielkiej słoniarni w Starym Zoo. Po jej śmierci w budynku zamieszkały owce, kozy i egzotyczne bydło.

W nowym ogrodzie na Malcie zbudowano jeden z najpiękniejszych w Europie wybiegów dla słoni. Pawilon słoni składa się trzech dużych boksów: dla samca, dla samic oraz boksu z piaskiem, w którym zwierzęta mogą się kąpać. Jest też wybieg główny, który zajmuje prawie 1400 m kw. To na nim będzie można podziwiać zwierzęta. Budynek jest klimatyzowany (temp. 15-20 st. C).

Zwierzęta są też... podglądane. Pracownicy obserwują ich zachowanie dzięki zainstalowanym w całym pawilonie kamerom. W budynku działa też system elektronicznych bramek - pracownik nie musi otwierać ich ręcznie.

W cieplejsze dni słonie będą wychodzić na 2,5-hektarowy wybieg zewnętrzny z basenem.

Zapraszamy do słoniarni

„Tłok był niemożebny. Myślałam, że wracają właśnie kibice z meczu piłkarskiego. Gdy tramwaj przystanął przy Zwierzynieckiej, konduktor zawołał donośnie: »Do słonia, proszę wysiadać! «” - pisał „Głos” we wrześniu 1955 r.

W pierwszą niedzielę po przybyciu Kingi, zoo odwiedziła rekordowa liczba osób - 15 tys.

Dyrektor Banach też liczy na tłumy zwiedzających, gdy słoniarnia już będzie oficjalnie otwarta. A słonie będzie można oglądać po raz pierwszy w weekend 25-26 kwietnia. Dlaczego nie wcześniej? - Bo zwierzęta muszą przyzwyczaić się do nowego miejsca. Nie chcemy, by się dodatkowo stresowały obcymi dla nich ludźmi - tłumaczy dyrektor.

Otwarciu wybiegu będą towarzyszyć pokazy i konkursy.

Z czasem słoniarnia ma się zapełnić kolejnymi zwierzętami. Jeszcze w tym roku ma przyjechać do Poznania samica z Holandii. - Będziemy się też starać o słonie z Afryki, z działających tam ośrodków rehabilitacji - zaznacza Banach. Docelowo ma tam zamieszkać 5-6 dorosłych słoni. Wraz z młodymi, które przyjdą na świat w Poznaniu, będzie tu można podziwiać nawet dziesięć zwierząt.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni e-j-e-k 11.03.09, 00:57

    Znów...? Cyt. "Poznaniacy czekali ponad pięć lat, żeby znów podziwiać afrykańskie słonie" W Poznaniu do roku 2003 był słoń ale indyjski!»

  • Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni tatanka1 11.03.09, 08:49

    No i wygląda na to, że wszystko dobrze sie skończyło. Mam nadzieję, że wkrótce dołączą samice i będziemy mieli stado hodowlane. W sumie całe zamieszanie wyszło Zoo na plus bo, tak, czy »

  • Pierwsi lokatorzy poznańskiej słoniarni canisparvus 11.03.09, 08:53

    Kinga była słoniem indyjskim. I przysiągłbym, że w latach pięćdziesiątych miała na imię Kasia. Ale stary jestem, może mi pamięć nie dopisuje? »