- Wypowiedź pana Napieraja, młodego działacza Prawa i Sprawiedliwości, pokazuje jedno: swoista unia personalna istnieje, ale nie pomiędzy homoseksualistami i pedofilami, a pomiędzy partią braci Kaczyńskich i LPR-em. Gdyby mi pan nie powiedział, kto jest autorem tych słów, to dałbym głowę, że Wojciech Wierzejski. To ten sam język - agresji i pogardy. Takie przyrównania homoseksualistów do pedofilów to wierutna bzdura i świadoma manipulacja. Pedofilia - tak homoseksualna jak i heteroseksualna - jest czymś okropnym. Zawsze się jej sprzeciwialiśmy i nic się pod tym względem nie zmieniło. Jestem ciekawy, czy nadejdzie dzień, kiedy sam dowiem się od kogoś z PiS-u, albo LPR-u, że jestem pedofilem.