Ogniści Islandczycy w Blue Note
2012-01-25
, aktualizacja: 24.01.2012 17:19
Muzycy z Bloodgroup pojawią się w środę w Blue Note (godz. 20) ze swoją ognistą mieszanką indie popu i elektroniki. Dla wszystkich fanów The XX czy The Knife to będzie bardzo inspirujący wieczór. Ale nie tylko dla nich.
Pamiętacie jeszcze GusGus? Ta islandzka grupa pod koniec lat 90. zawładnęła wyobraźnią milionów słuchaczy swoją płytą "Polydistortion". Miks świetnych piosenek, elektronicznych brzmień, jazzowych wstawek i zmiatających z nóg hitów (choćby "Why", albo "Polyesterday") robił wówczas ogromne wrażenie i do dziś nie zestarzał się ani trochę.
Ich rodacy z Bloodgroup w bardzo dobrym stylu przejęli pałeczkę w sztafecie pokoleń od swoich starszych kolegów. To ten sam muzyczny rdzeń: połączenie tanecznych rytmów, popowych struktur piosenek i nutki islandzkiej nostalgii. Że potrafią porwać, mogli się przekonać wszyscy, którzy słyszeli ich w Pasażu Kultury podczas ubiegłorocznego Festiwalu Malta.
Czasami naprawdę brzmią jak inkarnacja GusGus. Choćby w pełnym chłodu, świetnych melodii i oldschoolowych brzmień "How Do We Know" albo w powolnym, przesyconym specyficzną atmosferą "Moonstone". Kiedy indziej udowadniają zaś, że bez problemu wytrzymaliby próbę sił z The Knife ("Pro Choice"), porywając przesterowaną elektroniczną energią i na wpół skandowaną, na wpół śpiewaną partią wokalną.
A wszystko zaczęło się w 2006 roku w Reykjav~ku. Kiedy pojawili się na islandzkiej scenie, z miejsca okrzyknięto ich jedną z najciekawszych nowych grup na tamtejszym rynku. Wydali do tej pory dwa albumy - "Sticky Situation" i "Dry Land" - za każdym razem bardzo ciepło przyjmowane przez krytyków. Przez kolejne lata artyści odwiedzili wielkie festiwale, m.in. słynny duński Roskilde.
Ich występ w Blue Note rozpoczyna się o godzinie 20, bilety kosztują 35 zł.
Ich rodacy z Bloodgroup w bardzo dobrym stylu przejęli pałeczkę w sztafecie pokoleń od swoich starszych kolegów. To ten sam muzyczny rdzeń: połączenie tanecznych rytmów, popowych struktur piosenek i nutki islandzkiej nostalgii. Że potrafią porwać, mogli się przekonać wszyscy, którzy słyszeli ich w Pasażu Kultury podczas ubiegłorocznego Festiwalu Malta.
Czasami naprawdę brzmią jak inkarnacja GusGus. Choćby w pełnym chłodu, świetnych melodii i oldschoolowych brzmień "How Do We Know" albo w powolnym, przesyconym specyficzną atmosferą "Moonstone". Kiedy indziej udowadniają zaś, że bez problemu wytrzymaliby próbę sił z The Knife ("Pro Choice"), porywając przesterowaną elektroniczną energią i na wpół skandowaną, na wpół śpiewaną partią wokalną.
A wszystko zaczęło się w 2006 roku w Reykjav~ku. Kiedy pojawili się na islandzkiej scenie, z miejsca okrzyknięto ich jedną z najciekawszych nowych grup na tamtejszym rynku. Wydali do tej pory dwa albumy - "Sticky Situation" i "Dry Land" - za każdym razem bardzo ciepło przyjmowane przez krytyków. Przez kolejne lata artyści odwiedzili wielkie festiwale, m.in. słynny duński Roskilde.
Ich występ w Blue Note rozpoczyna się o godzinie 20, bilety kosztują 35 zł.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




