Odkrycie na Ostrowie Tumskim: kościół pod kościołem
04.01.2011
, aktualizacja: 03.01.2011 21:04
Pod gotyckim kościołem Najświętszej Marii Panny znajdują się fundamenty romańskiej świątyni. Została zbudowana - częściowo z cegieł - zapewne w XIII w.
ZOBACZ TAKŻE
- Niemcy kuszą naszych fachowców. Zabraknie piekarzy? (04-01-11, 09:00)
- Złoty klucz z Lednicy dla Benedykta XVI (05-01-11, 14:00)
- Slalomem po Poznaniu, kierowcy gubią koła (04-01-11, 23:00)
- AWF chce uczyć tańca współczesnego (03-01-11, 21:05)
To był ostatni akord ubiegłorocznego sezonu wykopaliskowego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Po wielu miesiącach czekania na zgodę władz kościelnych ekipa prof. Hanny Kócki -Krenz z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza wkroczyła wreszcie do wnętrza świątyni NMP.
Archeolodzy chcieli sprawdzić, czy na północ od odkrytej w 2009 r. kaplicy Dobrawy, a więc pod dzisiejszym kościołem NMP, znajdowała się we wczesnym średniowieczu jakaś forma kontynuacji tej budowli. A mogły to sugerować wcześniejsze ustalenia badaczy. Wynikało z nich, że kaplica Dobrawy miała przejście na osi północ-południe. Fakt zbudowania jej na przestrzał mógł oznaczać, że po północnej stronie znajdowała się kolejna część zespołu pałacowo-sakralnego Mieszka. Podobne formy architektoniczne występowały na terenie cesarstwa niemieckiego, skąd nasz pierwszy władca czerpał wzorce.
Późną jesienią poznańscy archeolodzy założyli trzy wykopy sondażowe przy południowej ścianie kościoła NMP. - Ponieważ mieliśmy mało czasu na badania, nasze zamiary zrealizowaliśmy tylko częściowo - mówi prof. Kócka -Krenz.
Archeolodzy zeszli pod posadzkę kościoła NMP na głębokość odpowiadającą warstwie kaplicy Dobrawy. Po drodze odkryli około dziesięciu pochówków w resztkach trumien z XVII-XVIII w., których nie spodziewali się we wnętrzu świątyni. Pod grobami były głębokie wkopy z przemieszanym materiałem. - Na głębokości dwóch metrów natrafiliśmy na cały poziom stłuczki ceglanej z elementami gotyckimi, a może nawet nieco wcześniejszymi - opowiada pani profesor. - Widać więc, że we wnętrzu kościoła dochodziło wielokrotnie do głębokich ingerencji, które zniszczyły to, co zachowało się tu z okresu przedromańskiego.
Najciekawsze odkrycie czekało na badaczy nieco dalej od wejścia do świątyni. - W sondażu wysuniętym najbardziej na wschód ukazały się nam fundamenty zbudowane z potężnych głazów. Myślę, że jest to fundament romańskiej fazy kościoła - uważa prof. Kócka -Krenz. - Odkryte przez nas resztki cegieł mogą świadczyć o tym, że romański kościół w tym miejscu miał już elementy ceglane. Myślę, że ta świątynia stanęła w końcu XIII wieku.
Na dnie jednego z wykopów odkryto XI-wieczną monetę, na razie trudną do identyfikacji.
- Te badania trzeba nadal prowadzić - mówi prof. Hanna Kócka -Krenz. I dodaje: - Jeśli tylko otrzymam zgodę od władz kościelnych, w nowym roku chciałabym sprawdzić punktowo wnętrze kościoła NMP. Tam jest dość miejsca na jeszcze jedną świątynię, zbudowaną np. przez Bolesława Chrobrego. To przejście z kaplicy Dobrawy na północ bardzo mnie intryguje. I aż mi żal, że nie można przebadać całego terenu kościoła Najświętszej Maryi Panny!
Archeolodzy chcieli sprawdzić, czy na północ od odkrytej w 2009 r. kaplicy Dobrawy, a więc pod dzisiejszym kościołem NMP, znajdowała się we wczesnym średniowieczu jakaś forma kontynuacji tej budowli. A mogły to sugerować wcześniejsze ustalenia badaczy. Wynikało z nich, że kaplica Dobrawy miała przejście na osi północ-południe. Fakt zbudowania jej na przestrzał mógł oznaczać, że po północnej stronie znajdowała się kolejna część zespołu pałacowo-sakralnego Mieszka. Podobne formy architektoniczne występowały na terenie cesarstwa niemieckiego, skąd nasz pierwszy władca czerpał wzorce.
Późną jesienią poznańscy archeolodzy założyli trzy wykopy sondażowe przy południowej ścianie kościoła NMP. - Ponieważ mieliśmy mało czasu na badania, nasze zamiary zrealizowaliśmy tylko częściowo - mówi prof. Kócka -Krenz.
Archeolodzy zeszli pod posadzkę kościoła NMP na głębokość odpowiadającą warstwie kaplicy Dobrawy. Po drodze odkryli około dziesięciu pochówków w resztkach trumien z XVII-XVIII w., których nie spodziewali się we wnętrzu świątyni. Pod grobami były głębokie wkopy z przemieszanym materiałem. - Na głębokości dwóch metrów natrafiliśmy na cały poziom stłuczki ceglanej z elementami gotyckimi, a może nawet nieco wcześniejszymi - opowiada pani profesor. - Widać więc, że we wnętrzu kościoła dochodziło wielokrotnie do głębokich ingerencji, które zniszczyły to, co zachowało się tu z okresu przedromańskiego.
Najciekawsze odkrycie czekało na badaczy nieco dalej od wejścia do świątyni. - W sondażu wysuniętym najbardziej na wschód ukazały się nam fundamenty zbudowane z potężnych głazów. Myślę, że jest to fundament romańskiej fazy kościoła - uważa prof. Kócka -Krenz. - Odkryte przez nas resztki cegieł mogą świadczyć o tym, że romański kościół w tym miejscu miał już elementy ceglane. Myślę, że ta świątynia stanęła w końcu XIII wieku.
Na dnie jednego z wykopów odkryto XI-wieczną monetę, na razie trudną do identyfikacji.
- Te badania trzeba nadal prowadzić - mówi prof. Hanna Kócka -Krenz. I dodaje: - Jeśli tylko otrzymam zgodę od władz kościelnych, w nowym roku chciałabym sprawdzić punktowo wnętrze kościoła NMP. Tam jest dość miejsca na jeszcze jedną świątynię, zbudowaną np. przez Bolesława Chrobrego. To przejście z kaplicy Dobrawy na północ bardzo mnie intryguje. I aż mi żal, że nie można przebadać całego terenu kościoła Najświętszej Maryi Panny!
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Odkrycie na Ostrowie Tumskim: kościół pod kości...
mmmmmm000
04.01.11, 12:29
Ja rozumiem, własność jest święta i o zgodę trzeba pytać. Ale czy aby w przypadku Kościoła ta własność nie powinna być trochę inaczej rozumiana? To ostatecznie dziedzictwo kulturowe należące»
Najczęściej czytane24 htydzień




