Zima bez KontenerArt
2010-10-29
, aktualizacja: 29.10.2010 19:05
Mobilne centrum sztuki na Chwaliszewie w krótkim czasie stało się jednym z najciekawszych miejsc w Poznaniu. Dla tych, którzy jeszcze tam nie byli, w weekend pojawia się ostatnia okazja, by nadrobić braki. W niedzielę oficjalnie zakończy się tegoroczna przygoda z KontenerArt
KontenerArt na dobre wpisał się już w poznański krajobraz, po raz drugi uzupełnił tkankę miejską o świeży powiew sztuki. W 2009 roku działał na zwykle pustym pl. Wolności, a teraz - na dłużej - pojawił się w starym korycie Warty. Z przemysłowych kontenerów Ewie i Zbigniewowi Łowżyłom udało się stworzyć przyjazną przestrzeń, w której od maja odbyło się kilkaset wydarzeń: od warsztatów bębniarskich, przez koncerty, dyskusje, spotkania z artystami po akcje teatralne. Zwłaszcza latem KontenerArt cieszył się ogromną popularnością, wyrastając na jedno z modniejszych miejsc w w mieście: na zaimprowizowanej na zewnątrz plaży przed, w trakcie i po wydarzeniach artystycznych na leżakach wylegiwały się tłumy poznaniaków.
W ten weekend tegoroczną edycję KontenerArt zakończą trzy ciekawie zapowiadające się koncerty. Dziś o godz. 20 zagrają zespoły, które miały próby w KontenerART, czyli Fake Circus (eksperymentują z muzyką żydowską, fusion, i jazz rockiem) oraz + pituri. Zaś w niedzielę o 20.30 działalność KontenerArt w 2010 roku zakończy piekielny występ zespołu Masturbator, czyli swego rodzaju muzycznego kabaretu w brawurowy sposób posługującego się stylistyką (zarówno wizualną, dźwiękową, jak i werbalną) radykalnych odmian muzyki metalowej. To jeden z niewielu zespołów, którego wokalista swym growlingiem o Szatanie potrafi wycisnąć z oczu łzy. Wywołane radosnym śmiechem.
Co udało się zrealizować w KontenerArt przez ostatnie sześć miesięcy? W założeniu miał to być nie tylko projekt kulturalny i przestrzenny, ale również społeczny. Dlatego zaczął swoją działalność od gry strategicznej o rewitalizacji starego koryta Warty. Mieszkańcy mieli się zastanowić, co zrobić, by goszczące mobilne centrum sztuki miejskiej stało się atrakcyjnym miejscem na turystycznym Trakcie Królewsko-Cesarskim.
Tę sielankę zakłócił nieco konflikt z niektórymi mieszkańcami Chwaliszewa, którzy narzekali na zbyt głośną muzykę i zachowanie niektórych gości KontenerArt. Po negocjacjach i skróceniu czasu nocnego działania centrum, udało się jednak dojść do porozumienia.
Warto przypomnieć, że KontenerArt był elementem wielu głośnych wydarzeń w stolicy Wielkopolski. Pełnił choćby rolę klubu festiwalowego czerwcowego Ethno Portu, tam odbyła się jubileuszowa edycja Muzyki Świata oraz niektóre koncerty w ramach Tzadik Festival, również tam właśnie - przy ciągłym odkładaniu przez miasto budowy pawilonu zapowiadającego centrum kultury Stara Gazownia - odbywały się niektóre imprezy w ramach artystycznej Białej Nocy.
Z ważniejszych wydarzeń związanych z KontenerArt warto wspomnieć także o cieszącym się dużym zainteresowaniem konkursie architektonicznym na mobilne centrum kultury oraz przygotowaniach do udanego bicia rekordu Guinnessa na największą orkiestrę recyklingową.
- Było mnóstwo wydarzeń, które bardzo miło wspominam, było ich tak wiele, że aż trudno mi wybrać te kilka najważniejszych - mówi Agata Kołacz, rzeczniczka KontenerArt. - Na pewno miło zaskoczył nas duży odzew na zorganizowany przez nas konkurs architektoniczny. Świetne były również koncerty The Black Atlantic, Keva Foxa i wielu, wielu innych.
Co dalej z KontenerArt? Czy powróci w przyszłym roku? Agata Kołacz: - Wszystko wskazuje na to, że tak, choć nie możemy jeszcze na sto procent powiedzieć, gdzie i w jakiej dokładnie formie.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że kontenery mogą nie powrócić do starego koryta Warty. Tam bowiem Urząd Miasta zaplanował pawilon zapowiadający Starą Gazownie. Tyle że miał on stanąć już w październiku, a teraz wiadomo, że jeśli w ogóle się pojawi, to na pewno nie wcześniej niż późną wiosną.
----------------------
Pożegnanie z KontenerArt, Fake Circus, +pituri, sobota, godz. 20, Masturbator, niedziela, godz. 20.30, na wszystkie imprezy wstęp wolny
W ten weekend tegoroczną edycję KontenerArt zakończą trzy ciekawie zapowiadające się koncerty. Dziś o godz. 20 zagrają zespoły, które miały próby w KontenerART, czyli Fake Circus (eksperymentują z muzyką żydowską, fusion, i jazz rockiem) oraz + pituri. Zaś w niedzielę o 20.30 działalność KontenerArt w 2010 roku zakończy piekielny występ zespołu Masturbator, czyli swego rodzaju muzycznego kabaretu w brawurowy sposób posługującego się stylistyką (zarówno wizualną, dźwiękową, jak i werbalną) radykalnych odmian muzyki metalowej. To jeden z niewielu zespołów, którego wokalista swym growlingiem o Szatanie potrafi wycisnąć z oczu łzy. Wywołane radosnym śmiechem.
Co udało się zrealizować w KontenerArt przez ostatnie sześć miesięcy? W założeniu miał to być nie tylko projekt kulturalny i przestrzenny, ale również społeczny. Dlatego zaczął swoją działalność od gry strategicznej o rewitalizacji starego koryta Warty. Mieszkańcy mieli się zastanowić, co zrobić, by goszczące mobilne centrum sztuki miejskiej stało się atrakcyjnym miejscem na turystycznym Trakcie Królewsko-Cesarskim.
Tę sielankę zakłócił nieco konflikt z niektórymi mieszkańcami Chwaliszewa, którzy narzekali na zbyt głośną muzykę i zachowanie niektórych gości KontenerArt. Po negocjacjach i skróceniu czasu nocnego działania centrum, udało się jednak dojść do porozumienia.
Warto przypomnieć, że KontenerArt był elementem wielu głośnych wydarzeń w stolicy Wielkopolski. Pełnił choćby rolę klubu festiwalowego czerwcowego Ethno Portu, tam odbyła się jubileuszowa edycja Muzyki Świata oraz niektóre koncerty w ramach Tzadik Festival, również tam właśnie - przy ciągłym odkładaniu przez miasto budowy pawilonu zapowiadającego centrum kultury Stara Gazownia - odbywały się niektóre imprezy w ramach artystycznej Białej Nocy.
Z ważniejszych wydarzeń związanych z KontenerArt warto wspomnieć także o cieszącym się dużym zainteresowaniem konkursie architektonicznym na mobilne centrum kultury oraz przygotowaniach do udanego bicia rekordu Guinnessa na największą orkiestrę recyklingową.
- Było mnóstwo wydarzeń, które bardzo miło wspominam, było ich tak wiele, że aż trudno mi wybrać te kilka najważniejszych - mówi Agata Kołacz, rzeczniczka KontenerArt. - Na pewno miło zaskoczył nas duży odzew na zorganizowany przez nas konkurs architektoniczny. Świetne były również koncerty The Black Atlantic, Keva Foxa i wielu, wielu innych.
Co dalej z KontenerArt? Czy powróci w przyszłym roku? Agata Kołacz: - Wszystko wskazuje na to, że tak, choć nie możemy jeszcze na sto procent powiedzieć, gdzie i w jakiej dokładnie formie.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że kontenery mogą nie powrócić do starego koryta Warty. Tam bowiem Urząd Miasta zaplanował pawilon zapowiadający Starą Gazownie. Tyle że miał on stanąć już w październiku, a teraz wiadomo, że jeśli w ogóle się pojawi, to na pewno nie wcześniej niż późną wiosną.
----------------------
Pożegnanie z KontenerArt, Fake Circus, +pituri, sobota, godz. 20, Masturbator, niedziela, godz. 20.30, na wszystkie imprezy wstęp wolny
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć