Festiwal z dymkiem

Michał Danielewski
2010-02-03 , aktualizacja: 03.02.2010 18:50
A A A Drukuj
To przedsięwzięcie pionierskie, dzięki niemu Poznań może stać się mekką dla miłośników komiksu w Europie Środkowej. Dziś rozpoczyna się Międzynarodowy Festiwal Kultury Komiksowej "Ligatura"
Wizja festiwalu imponuje rozmachem. Dzięki niemu komiks, uważany często za sztukę niepoważną i niszową, ma szansę wyjść na kulturową powierzchnię i zagościć w artystycznym głównym nurcie. "Ligatura" chce skupić uwagę na kulturowej i społecznej funkcji komiksu, prezentować wszystkie najważniejsze inicjatywy, wydawnictwa oraz tendencje. Chce być forum dyskusji nad tradycją i rozwojem sztuki komiksu. To ma być międzynarodowe wydarzenie, przyciągające wydawców, twórców, dyrektorów festiwali i aktywistów. No i przede wszystkim ma to być święto fanów obrazkowych historii "z dymkiem", których zarówno w Polsce, jak i na świecie nie brakuje.

Na festiwal składają się wystawy tematyczne prezentujące dokonania sztuki komiksu w obszarach problematyki społecznej, artystycznej, feministycznej, autorefleksji gatunku (m. in. "answers without questions", czyli wystawa o relacjach między komiksem a sztukami plastycznymi, albo przegląd środkowoeuropejskiego komiksu kobiecego), międzynarodowe targi "East Covers" dla komiksowych profesjonalistów, spotkania z wybitnymi twórcami komiksu z Europy oraz przegląd filmów animowanych i dokumentalnych, wykorzystujących elementy języka komiksu (w kinie Muza). Klubem festiwalowym będzie klubokawiarnia Meskal. Więcej informacji o festiwalu na stronie www.ligatura.eu



Rozmowa z Michałem Słomką, jednym z organizatorów festiwalu „Ligatura”

Michał Danielewski: Jak wygląda polska geografia komiksowa?

Michał Słomka: Stolicą polskiego komiksu jest na pewno Warszawa, duży festiwal od 20 lat odbywa się w Łodzi, podobną imprezę ma także Gdańsk. Ale przygniatająca większość wydarzeń komiksowych jest skupiona na dotarciu do entuzjastów, do środowiska fanów. Z całą pewnością komiks to wciąż nad Wisłą zajęcie hobbystyczne, nie jest traktowany równorzędnie z innymi dziedzinami sztuki i nie zmieniły tego podejścia nawet sukcesy rynkowe kilku zagranicznych komiksów, na przykład słynnego „Mouse”. Ale nie chodzi o to, żeby narzekać, bo to niczego nie zmieni. Dlatego organizujemy „Ligaturę”. To pierwszy festiwal, który próbuje wyjść ze sztuką komiksową do szerszego grona odbiorców. Z tego powodu bardzo ważne będzie sobotnie spotkanie w Gazeta Cafe poświęcone obrazowi komiksu w mediach.

Nośnikiem dla komiksu jest wciąż papier? Czy jednak coraz częściej zastępuje go internet?

- To jest trochę tak jak z filmami - możemy je oglądać w sieci, ale jednak chodzimy do kina. Podobnie jest z komiksem. Papier, oprawa edytorska albumów są często elementem narracji, niełatwo je zastąpić. Natomiast internet jest bardzo dobrym miejscem dla początkujących. Bardzo mi się podoba wśród młodych twórców, że wrzucając swoje prace do sieci, szukają krytyki, nie są zadufani w sobie, oczekują na merytoryczną ocenę

Istnieje u nas jakiś dominujący gatunek komiksu, tematyka, sposób opowiadania historii?

- To jest bardziej związane z konkretnymi autorami niż z gatunkami. Choć niewątpliwie w Polsce dominuje komiks historyczny. Taki fenomen występuje właściwie tylko u nas i w Serbii, co jest swoją drogą bardzo ciekawe, świadczy pewnie o tym, że wspólnie mamy problem z przeszłością i naszą tożsamością. Z kolei w Słowenii, na Litwie czy Łotwie po 1989 roku komiks wskoczył na zupełnie inny poziom estetyki, jest bardziej awangardowy, a na przykład w Czechach bardzo surrealistyczny.

Co jest wyjątkowego w "Ligaturze"?

- Staramy się dotrzeć z komiksem do "zwykłego człowieka", wyjść poza środowisko fanów. Poza tym "Ligatura" jest festiwalem integracyjno-promocyjnym, ma stworzyć w Poznaniu miejsce dla ludzi zajmujących się komiksem z całej Europy Środkowej, miejsce, atrakcyjne dla osób z zachodu. Póki co komiksowa mapa Europy wygląda tak, że jest festiwal w Angouleme we Francji, komiksowe centrum na Starym Kontynencie, gdzie wszyscy udają się na pielgrzymkę, chłonąc tamtejszą bogatą ofertę, ponieważ kultura frankofońska jest bardzo rozbudowana komiksowo. Tymczasem Europa Środkowa także ma wiele ciekawego do powiedzenia w tej dziedzinie sztuki, dlatego uważamy, że stworzenie w Poznaniu imprezy integrującej twórców z tego obszaru na pewno się sprawdzi.

Najciekawsze propozycje festiwalu to...

- Wyróżnik "Ligatury" to sporo wystaw międzynarodowych. Dlatego poleciłbym przede wszystkim wystawę Rumuna Alexandra Ciubotariu w Muzeum Archeologicznym - to niesamowity artysta. Poza tym niezwykle ciekawie zapowiada się wystawa "Komiks kobiecy z Europy Środkowej" - pokazuje inną perspektywę i postawę zarówno wobec samego medium komiksowego, jak i tematyki w nim podejmowanej. Bardzo ważna będzie pierwsza w Polsce międzynarodowa konferencja naukowa, która ma pokazywać, jak się komiks bada, jakimi narzędziami, jak je wypracować. Warto się również wybrać na przegląd filmów o kulturze komiksowej - będzie można na nim zobaczyć obrazy niedostępne nigdzie indziej.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów