Maciej Gierszewski
Zimne kłamstwa
Uwolniłem się od namacalnej, brudzącej kasy.
Nadal są ciśnienia, ale innego typu.
Dzień bez ciśnień to dzień stracony.
W domu jak w Rumunii,
dwa pokoje
dwie osoby po nocce.
Mówią, że popierają błędy.
W błędach jest o wiele więcej seksu
niż gdzie indziej.
Ciężko się z nimi zgodzić, dlatego
wychodzę. Dawniej lubiłem pogrzeby,
teraz mniej chętnie chodzę. Robię
inne rzeczy.
Myślę o tym, że przejścia nie ma,
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań